Globtroterzy w czasach zarazy

„Nic nie jest nam dane na zawsze”

Na samym początku była niepewność i dylemat. Jechać czy zostać w domu? Zanim jeszcze zdenerwowanie i negatywne społeczne nastroje rozhulały się na dobre. Racjonalna ocena sytuacji stanowiła, że zagrożenie jest, ale umiarkowane i można podjąć ryzyko. Sytuacja była bardzo dynamiczna, wszystko zmieniało się jak w kalejdoskopie. I nagle bam! Zamknięcie szkół, kwarantanna, unikanie zgromadzeń!

I już przestało chodzić tylko o moje zdrowie i życie. Dużo bardziej liczyli się inni. Serce mi pęka każdego dnia widząc, co dzieje się ze światem – ale zostaję w domu. Moja najlepsza i najdojrzalsza decyzja. W obliczu tego, co się aktualnie dzieje – odwołana podróż nie bolała tak bardzo. Dlaczego? Bo była słuszną decyzją. Jestem niesamowicie dumna i wzruszona, że się tak społeczeństwo dostosowuje. Tylko wspólne i jednolite działania mogą nam pomóc w tej sytuacji. Widząc zdjęcia pustych ulic,  rozdziera mi serce, z drugiej strony wiem, że to słuszne postępowanie.

Nic nie dzieje się bez przyczyny

Wyznaję zasadę, że wszystko w życiu dzieje się z jakiegoś powodu. I wszystko ma znaczenie. Czasem jest to gorzka lekcja, innym razem cenne doświadczenie. I próbuje odszukać sens w tej całej sytuacji – i nie mogę, nie potrafię. Ale wiem jedno – gdy wszystko wróci już do normy, gdy świat będzie znowu taki wspaniały jak go widzę w snach, wyruszę w podróż, ale docenię ją milion razy bardziej. Wezmę głęboki wdech i będę wdzięczna, jak jeszcze nigdy w życiu, że znowu mogę być wolna i mam tę możliwość być świadkiem cudownych rzeczy na tym świecie.

A kiedy znów pójdę do kina, do pubu lub restauracji – podziękuję po stokroć za tę chwilę. 

Czy Matka Natura ma dość ?

A jeżeli Natura ma już dość i od jakiegoś już czasu próbuje nam coś powiedzieć ? A może to wszystko jest teraz po to, żeby się zatrzymać i wyciągnąć wnioski? Zostać w domu, przemyśleć pewne sprawy, docenić coś, koło czego na co dzień przechodzimy obojętnie. Może to właśnie natura, krzyczy do nas, żeby się opamiętać! Ja wiem, że większość z was uzna to za daleko idącą, nieprawdziwą teorię. Tylko, że z takiej teorii może wyjść coś dobrego i wspaniałego. I nie chodzi mi o to, że to jakaś zemsta lub kara od świata. Ziemia jest niesamowicie wyrozumiała i naprawdę dużo znosi. Podróżując widzę jak wielu turystów zachowuje się skandalicznie. Zostawiają po sobie syf, brud  i śmieci. Zero szacunku do miejsc, które odwiedzają – i nagle cios! Zamknięte granice, koniec podróży. 

Nie sądziłam, że doczekam takich dni, kiedy zamkną granicę. Nie przypuszczałam, że tak się może zdarzyć. Wzięłam coś za pewnik – będę mogła podróżować. I tak jest z milionem innych rzeczy – biorę je za pewnik. Ale tak nie można, bo nigdy nie wiesz kiedy to wszystko stracisz. Nie chodzi o to, aby żyć w ciągłym strachu, przed utratą tego, co kochasz lub czyni cię wolnym – ale żeby doceniać każdego dnia, że to w ogóle istnieje. 
Jesteśmy społeczeństwem, któremu wydaje się, że wszystko nam wolno. Nie szanujemy tego co mamy, dopóki tego nie stracimy. Ale są pewne rzeczy, o które w ogóle nie dbamy – bo nie czujemy za nie odpowiedzialności, bo nie należą do nas. Nasza Ziemia, Matka Natura – czy jesteśmy w jej posiadaniu i czy ona do nas należy? Oczywiście, że nie. My ją tylko wypożyczamy. Kiedy pożyczam od kogoś książkę, ubranie – to bardziej troszczę się o tę rzecz niż o swoją. Czułabym się głupio oddając komuś coś zepsutego, poplamionego, brudnego lub zniszczonego. Jeżeli coś pożyczam – oddaje w nienaruszonym stanie. Jeżeli my pożyczamy Ziemię, żeby ją potem oddać naszym dzieciom i wnukom. Dlaczego chcemy ją oddać w takim złym stanie?

Nadzieja

Wierzę, że wszystko wróci do normy i spotkamy się na szlaku górskim lub na szerokiej plaży gdzieś daleko. Wiem, że znów poczuję ten dreszczyk emocji, który towarzyszy mi za każdym razem kiedy wyruszam w drogę. A na ten moment podróże w bamboszach nabierają nowego znaczenia. I niesamowicie się cieszę, że mam na sobie bambosze – bo tym razem jest to podróż tylko do kuchni. 

 

DSC02524

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s